
PASTA z grzybów
Z niecierpliwością co roku wyczekuje późnego lata, bo wtedy właśnie biorę koszyk i idę w las na grzyby! Tym bardziej nie mogę doczekać się momentu kiedy już zjem wszystkie te zapasy, a ten przychodzi zazwyczaj zimą podczas długich wieczorów, kiedy spotykamy się ze znajomymi.
Wtedy właśnie najlepiej smakuje tzw handfood, a pasta z suszonych grzybów doda przekąską wykwintności i zagwarantuje zadowolenie kubków smakowych naszych gości.
- 3 dag suszonych grzybów
- 2 czerstwe bułki
- 2 cebule
- odrobina śmietany
- 3 łyżki posiekanej natki pietruszki lub suszonej
- sól
- pieprz
- gałka muszkatołowa
- inne przyprawy według uznania ( u mnie to była odrobina curry i słodka papryka)
Grzyby zalać przegotowaną wodą i zostawić na noc. Następnego dnia do wody spod grzybów włożyć bułki, a grzyby ugotować do miękkości. Jeśli bułki wchłonął całą wodę dolać do nich jeszcze wywar z grzybów i odstawić.
Posiekać grzyby i przysmażyć na maśle, to samo zrobić z cebulą. Przełożyć do salaterki, dodać do namoczone bułki i wymieszać. Dodawać śmietanę według uznania i upodobań co do konsystencji pasty. Na koniec dodać natkę pietruszki i doprawić pieprzem, solom, gałkom muszkatołową i innymi przyprawami według uznania.

